TEST : Peugeot 107

Auto do testów dostarczył :

Samochód Peugeot 107 to bliźniacze auto dla Citroena C1 oraz Toyoty Aygo, auta te wytwarzane są w jednej fabryce w miejscowości Kolin w Czechach. Peugeot 107 w 2008 roku przeszedł face lifting. Auto produkowane jest w wersji 3 i 5 drzwiowej, z silnikami 1,0 ( benzyna 68 KM ) oraz 1,4 ( diesel 54 KM)

 

Jest to typowe małe ( bardzo ) auto miejskie. Testowy egzemplarz był 3 drzwiowy,  wyposażony był w silnik benzynowy o pojemności 1,0 l , klimatyzację manualną ( i doceniłem to bo był straszy upał).

Zewnątrz samochód prezentuje się dość dobrze. Ma zwarta sylwetkę, duże przednie drzwi ( wersja 2 – drzwiowa) nie wiem jak wygląda to auto w wersji 4 drzwiowej – może być ciekawie. To co bardzo zaskakuje to wielkie tylne lampy, które bardzo dobrze zaznaczają lwa w ciemności. Przednie reflektory również świetnie oświetlają drogę przed nami. Pokrywa, a właściwie pokrywka bagażnika całkowicie wykonana jest z szyby, co jest dość ciekawym rozwiązaniem. Śmiesznie wygląda wiązka przewodów do dodatkowej lampy STOP w postaci przewodu podobnego do kabla łączącego słuchawkę z telefonem. Bagażnik raczej symboliczny, o pojemności 130 l ( po rozłożeniu siedzeń aż 712l), pozwolił jednak zmieścić moje rodzinne zakupy na weekend. Krawędź bagażnika jest dość wysoka. Ale cóż może należy przywyknąć.

Wejdźmy jednak do środka. Duże drzwi zapewniają w łatwe umieszczenie się na przednich fotelach. Znacznie gorzej jest z tyłem. Mechanizm odsuwania fotela to porażka, i nie udało mi się go do końca opanować. Chwilami wydawało mi się  nawet, że ten z Polskiego Fiata 126p był lepszy. Jeśli już udało się usiąść to zadziwi nas komfort i ilość miejsca na przednim fotelu. Mniej też z tyłu miejsca dla pasażerów, ale zmieściłem tam i fotelik dla dziecka ( co np. nie było już takie łatwe w RCZ) i zonę. Aczkolwiek małżonka miałam problem z widocznością do przodu po zajęciu miejsca z tyłu, w związku z tym podróżowaliśmy ze złożonym częściowo fotelem przednim.  Jako, że do najmniejszych nie należę, myślałem że będzie żle … a miła niespodzianka, było OK. Tablica rozdzielcza raczej skromna, ale wyposażona w podstawowe informacje niezbędne do jazdy. W bogatszych wersjach jest również obrotomierz. Auto jak pisałem wyposażone było w klimatyzację ( dzięki !!), która dość dobrze radziła sobie z upałem. Regulacja i możliwości kierowania strumieniem chłodzonego powietrza też dość skromna. Podstawowe radio wyposażone w CD. Kokpit ładnie podświetlony w nocy.

Ruszamy … pierwsze wrażenie jakie odniosłem to ,że jadę autem z silnikiem dwusuwowym … odgłos prawie jak w Wartburgu. Ale nie jest żle i nie unosi się za nami błękitna chmura jak to bywało w samochodach rodem z PRL-u. Samochód ładnie przyspiesza na dwóch pierwszych biegach, potem na 3 i 4 dzieje się ze skrzynią coś dziwnego …potem jest 5 i znowu jest OK ( auto ładnie reaguje na pedał gazu,  w całym zakresie tego biegu). Mimo doznań dźwiękowych sugerujących wysokie obroty apetyt na paliwo jest niewielki ( może z powodu małej pojemności) i spokojnie mieści się w deklarowanych 4l … i to nawet chyba w mieście. Niestety jestem skażony nowymi Peugeotami które wyposażone są w komputer pokładowy i bez niego nie umiem na bieżąco ocenić spalania i chwilowego życia paliwa. Na stacji okazało się, że mimo przejechania 500 km , nie trzeba tankować do pełna, co spowodowało spore zadowolenie dla mojej karty płatniczej.  Już wiem co mi się strasznie nie podoba w tym samochodzie ( ale może tylko w wersji 2 drzwiowej) – wielki słupek tylny koło świateł, strasznie przesłania widoczność kierowcy przy cofaniu !!!

 

Plusy :

  • Małe spalanie
  • Dużo miejsca z przodu
  • Łatwość parkowania – małe auto J
  • Sylwetka przyciągająca uwagę.

 

Minusy :

  • Symboliczny bagażnik i wysoka krawędź,,
  • Dziwne zachowanie skrzyni biegów w zakresie 3 i 4 biegu.
  • Mechanizm składania fotela – porażka !!!
  • Tylny słupek zasłania widok boczno-tylny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.