TESTY : Moim zdaniem … Peugeot 301

Jak już wcześniej wspominałem dzięki uprzejmości firmy „Longin Bielak Peugeot”

Peugeot Longin Bielak Łomianki

mogłem przeprowadzić miarodajny test nowego modelu Peugeota 301.

301

   Moim zdaniem Peugeot 301, będzie odpowiedzią na zapotrzebowanie na tani dobry samochód dla „MAS”. Samochód którym wygodnie i bezpiecznie  będziemy się poruszać i po mieście, i w trakcie rodzinnego wyjazdu na wakacje. Za samochód o długości 444 cm, z bardzo obszerną kabiną, gdzie z tyłu podróżujący maja aż 121 cm na nogi, a bagażnik m 640 litów ( po złożeniu 1038 l) przyjdzie nam w chwili obecnej zapłacić 38900 zł w wersji podstawowej. Co prawda dla mnie w standardzie zabrakło klimatyzacji ( 4000 zł za manual) ale cóż … ma to być samochód prosty i tani. I tak należy go oceniać.  Samochód wyposażony będzie  3 rodzaje silników : 2 benzynowe : 1,2 VTi (53 kW/72 KM) ze skrzynią manualna oraz zautomatyzowaną  oraz i jeden diesla 1,6 ( 68 kW/115 KM) ze skrzynia manualną.

Samochód testowy wyposażony był w silnik diesla 1,6 ( 68 kW/115 KM), który zapewniał mu bardzo dobre warunki jezdne. Przyspieszenie było na bardzo dobrym poziomie, by bardzo akceptowalnym spalaniu. W trakcie testu samochód poza miastem na trasie 318 km spalił średnio 4,6 l/100 km diesla i zasięg samochodu zatankowanego do pełna : 1080 km -robi wrażenie !!!

301 Średnie spalenie w trakcie testu.

Zasięg : 1080 kilometrów na pełnym zbiorniku paliwa !!!
301 Zasięg przy pełnym baku

Z zewnątrz sylwetka samochodu sprawia bardzo dobre wrażenie, widać tu nowoczesne trendy architektoniczne Peugeota. Aczkolwiek zdarzali się tacy co z przodu widzieli w nim fascynacje BMW serii 3xx a z tyłu kawałkami Toyoty. Bryła samochodu jest nowoczesna aczkolwiek nie awnagradowa i stonowana. Pewnym problemem okazało się otworzenie klapy bagażnika, długo szukałem zamka dzięki któremu można otworzyć kufer. Moje poszukiwania nie przyniosły rezultatu i wszelkie magiczne sposoby znane z 407 – wciskanie „ZERA”, czy 508 środka klapy nie przyniosły efektu. Dopiero użycie pilota na którym był przycisk otwierania bagażnika dały pożądany efekt ( opcja dodatkowo płatna). Okazało się, że klapę bagażnika można otworzyć mechanicznie jedynie z wnętrza kabiny dźwignią ( co nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem).

Bagaznik_02_1024x542

Bagaznik_01_1024x768

Bagaznik_03_1024x768 Bagaznik_04_1024x768


Podobnie z kabiny otwierana jest klapka za którą schowany jest korek wlewu paliwa ( działa to dokładnie tak samo jak w modelu 406), niestety w trakcie testu, zamek uległ uszkodzeniu i podróżowałem z otwartą klapką ku uciesze innych uczestników drogi ( jeden się nawet specjalnie zatrzymał w korku, wysiadł i mnie poinformował, że mam otwartą klapkę !).

otwieranie_wlewu_290x768

Zasiadamy w środku. Fotele są bardzo wygodne i dobrze trzymają, deska rozdzielcza stanowi spore zaskoczenie dla mnie przyzwyczajonego do pewnego  stereotypu po modelach 208, 308, 508 gdzie zegary stanowiły pewne rozwinięcie. Tutaj jest zupełnie inaczej.

 

20130124_194542_1024x768 20130124_214641_1024x768 20130124_214648_576x768 20130131_172118_1024x768

Trzeba się przyzwyczaić. Jest po prostu, PROSTO !!!  Dziwne może być co prawda umiejscowienie dźwigni podnoszenia szyb, które to umieszczone są na środkowej konsoli.

sterowanie_okna_1024x768 sterowanie_okna_tyl_576x768

Inna filozofia sterowania klimatyzacją. Na tylnych siedzeniach cieszy ogrom miejsca i znowu sterowanie tylnymi szybami na środkowej konsoli.

20130203_102120_1024x768

Oczywiście tylne siedzenia są również wyposażone w system ISOFIX oraz specjalne „haki” do mocowania fotelików dla dzieci.

Samochód z silnikiem diesla bardzo ładnie przyspiesza, i daje duże poczucie komfortu z jazdy.

O problemach z otwarciem bagażnika już pisałem, ale jak go już otworzymy to poraża nas jego wielkość !!!  640 litrów robi wrażenie !!! Klapa podnosi się bardzo wysoko co zapewnia bardzo dobry dostęp do całego światła otworu bagażnika. Wrażenie trochę psują ogromne zawiasy które trochę ograniczają pojemność bagażnika.

Bagaznik_05_1024x768 Bagaznik_08_576x768 Bagaznik_07_576x768 Bagaznik_06_1024x768

Okazuję się że pod podłogą bagażnika ukryte jest pełne koło zapasowe, ale nie wypełnia ono całkowicie przestrzeni na nie przeznaczonej, więc można tam  jeszcze sporo schować. Szkoda tylko, że producent nie odżałował trochę wykładziny na ten drugi poziom bagażnika – byłoby ładniej.

 

PODSUMOWANIE:

Samochód w swoich założeniach ma być : tani, prosty i niezawodny. I po prostu taki jest. Ma swoje wady ale ilość zalet je niweluje. Myślę, że JEST to bardzo udany model i sporo namiesza na polskim rynku zdominowanym przez Ople ASTRA, Skody RAPID itp. .

 

Wady :

  • Otwieranie bagażnika,
  • Zawiasy bagażnika – ogromne,
  • Otwieranie wlewu paliwa ( zepsuło się w trakcie testu),
  • Zaparowane tylne reflektory,
  • Bardzo ubogo z wygłuszaniem klap silnika i bagażnika,
  • Inna logika deski rozdzielczej, niż to bywało w innych Peugeotach,
  • Dość skomplikowane sterowanie radiem,
  • Podłokietnik, który zasłania miejsce zapięcia pasów.

Zalety

  • BARDZO dużo miejsca na tylnej kanapie,
  • Dobre trzymanie tylnych foteli,
  • Przejrzystość i prostota deski rozdzielczej,
  • W wersji testowej dobra skórzana kierownica,
  • Dobre umiejscowienie zegarów względem kierownicy ( duża czytelność zegarów),
  • Dobra akustyka radia,
  • Gniazdo USB,
  • Bardzo duży bagażnik ( 640 l)
  • Podłokietnik ze schowkiem

F O T O R E L A C J A

( drobnym komentarzem)

20130131_172118_1024x768

 

Otwieranie szyb, na środkowym panelu … i blokada oraz POPIELNICZKA kubek.

sterowanie_okna_1024x768

Podłokietnik, bardzo fajna sprawa w trakcie jazdy ( w środku schowek, np. na komórkę  , problemem tylko był dostęp do gniazda USB oraz przy zapinaniu pasów.

sterowanie_okna_tyl_576x768

 

podlokietnik_2_576x768

Sterowanie klimatyzacją …

20130203_102120_1024x768

 

Duże nawiewy.

20130203_101528_1024x768 20130203_101537_1024x768

Schowek dość duży ale pozbawiony światełka.

20130203_101653_1024x768

Gniazdo USB/Jack po podłokietnikiem.

20130203_101703_1024x768

 

podlokietnik_1_576x768

Spory schowek w przednich drzwiach

20130203_101736_1024x768 20130203_102041_1024x768 20130203_102120_1024x768

Całkiem fajne radio, aczkolwiek trzeba się przyzwyczaić, że to duże pokrętło nie służy do pogłaśniania …

20130203_102128_1024x768 20130203_102139_1024x768 20130203_102144_1024x768

W tylnych drzwiach oprócz klamki nic nie ma bo przełączniki sterowania szybami umieszczone są na środkowym kanale – również z tyłu.

20130203_102302_576x768

 

sterowanie_okna_tyl_576x768

Przełączniki : podnoszenia i opuszczania świateł, regulacji lusterek oraz wł/wył ESP i otwieranie klapy bagażnika.
Bagaznik_02_1024x542

Nie, nie szukajmy na środku możliwości otworzenia bagażnika … tylko pilot lub z kabiny …

Bagaznik_03_1024x768

Dźwignia otwierania maski … nietypowo umieszczona poziomo … ale tak chyba lepiej 😉

otwieranie_maski_1024x768Auto w pięknym plenerze Kazimierza Dolnego …

20130202_162939_576x768 20130202_162941_576x768 20130202_163015_1024x768 20130203_101119_1024x768 20130203_101133_1024x768 20130203_101141_1024x768 20130203_101148_1024x768 20130203_101156_1024x768 20130203_101858_1024x768 20130203_101902_576x768 20130203_101909_1024x768 20130203_101919_1024x768 20130203_101921_1024x768 20130203_101923_1024x768 20130203_101938_1024x768 20130203_101952_576x768 20130203_101956_1024x768 20130203_102002_576x768 20130203_102008_1024x768 20130203_102013_1024x768

20130203_102520_1024x768 20130203_102549_1024x768 20130203_102601_1024x768 20130203_122141_576x768 20130203_122151_1024x768 20130203_122213_1024x768
20130203_122225_1024x768 20130203_122522_1024x768 20130203_122535_576x768

 

NAJWIERNIEJSZY FAN MARKI PEUGEOT !!!20130203_135131_1024x768

NAJWIERNIEJSZY FAN MARKI PEUGEOT !!!

 

 

Test : Wreszcie długo wyczekiwany … 301

Dzieki firmie Longin Bielak Peugeot, ostatni spotk Polskiego Klubu Peugeota mielismy mozliwość testować całkiem nowy model Peugeot 301.

Dziś tylko kilka ciekawostek ze środka dokładniejsze spostrzeżenia i wrażenia z kolejnego testu 301 już niedługo …

20130124_194532Trochę inny środkowy panel wyświetlcza zegarów

20130124_175457Zegary

20130124_214641Spalanie wersji demo – 1,6 Hdi 92 KM ( aczkolwiekdla mnie nie miarodajne, bo to auto demo i ludzie go męczą – zastem moga być zawyżone)

20130124_214648

Panel śrokowy, dyskretnie podświetlony.

TEST : Peugeot 508 1,6 THP Allure

Dzięki uprzejmości

 

Co miesięczny  zlot Klubu Peugeota uświetnił samochód Peugeot 508 SW 1,6 Allure, śnieżnobiały … po prostu piękne auto ( w szarzyźnie życia i w mrokach grudnia jawił się nieziemsko …)

Z samochodem wiąże się parę, śmiesznych sytuacji … gdy go odbierałem zapytałem z jakim silnikiem otrzymuję samochód – pan spojrzał na zegary i pewnym głosem stwierdził DIESEL … później jeszcze tylko sprawdziłem w dowodzie rejestracyjnym że auto jest pojemności 1600 … i git. Zresztą tak jest opisane w filmie … powiem tak znając silnik 1600 HDi, spodziewałem się po nim sporo ale ten egzemplarz normalnie powalał. Wszyscy którzy nim jeździli byli pod wrażeniem !!! Jak widać na zdjęciach, jak na specjalistów przystało, otworzono maseczkę, każdy zajrzał, po-mądrzył się …  Przed oddaniem do firmy, podjechałem na BP aby zatankować, no i nijak nie udało mi się wetknąć rury pompy diesla … ale benzynowa 98 pasowała … właśnie okazało się, że to był 1600 ale THP … drobna różnica 115 KM kontra 156 KM … well … a mówili nie wierzyć, samemu sprawdzać.

O samochodzie cóż tu pisać … super auto aczkolwiek znalazłem wadę … pasy 🙂

W związku z porą roku u wysokim kanałem na którym jest dźwignia biegów ciężko zapiąć się w pasy, a nie zapiąć się nie da bo auto cały czas krzyczy na kierowcę ( swoją drogą ciekawe jak długo – trzeba sprawdzić ! ).

Jak zabierałem samochód był spory mróz i auto mi zamarzło … i normalnie mnie zaatakowało dźwiękiem  Po prostu zamarzły mu również głośniki 🙂 … ale naprawiłem – dałem więcej ogrzewania i głośniej radio 🙂 …

Z 508 jeździłem już samochodami z silnikiem 1600 THP, 1600 e-HDi, 2000 HDi,  2000 HDi Hybrydą ( opis wkrótce) … czekam jeszcze na GT – tam jest silnik 2,2 HDi 200 KM … i będzie wszystko … a jednak nie jest jeszcze 2,0 HDi 140 KM

 Film z testów :

Zdjęcia auta :

Jazda testowa : Range Rover Evouque TD4

Ostatnio miałem przyjemność ( chyba w ogólnym rozrachunku – przyjemność) usiąść za kierownicą Range Rovera Evouque TD4 2,2.  Co mnie jeszcze zdziwiło, to to iż na stronie generalnego importera jest co prawda konfigurator ale niestety po angielsku. Myślę, że tak dużą firmę powinno być stać na tłumaczenie na język rodzimy takiej aplikacji. Nawet jeśli przebrniemy przez konfigurator to ceny finalnej i tak nie poznamy, no chyba że ściągniemy sobie broszurkę. Zresztą, obsługa tego konfiguratora zniechęca … również mnie.

Nie mam zbyt dużo doświadczenia w tym typie samochodów, pozwolę w skrócie zamieścić tylko moje spostrzeżenia :

Wady:

  • Zajęcie miejsca na tylnych fotelach ( wersja coupe), wymaga sporych umiejętności,
  • odchylające się fotele przednie ( elektryczne) testują naszą cierpliwość – działają bardzo powoli,
  • Kiepsko działa wszelka automatyka – np. automatyczne wycieraczki mają swój własny pogląd na konieczność czyszczenia szyb, automatyczne światła podobnie … żyją własnym życiem,
  • Coś jest źle zaprojektowany przedni słupek z lusterkami bocznymi  … ogranicza widoczność na boki w trakcie ostrych zakrętów,
  • System start/stop eco fatalnie – tego naprawdę trzeba się nauczyć … może w wersji automatycznej jest lepiej, wydaje mi się, że Rover do ECO uruchomienia wykorzystuje rozrusznik a nie jak inni koło zamachowe – ciekawe co na to akumulator,
  • Auto posiada specjalne gniazdo do IPADA … a wygląda jak zwykłe USB … jest i zwykłe, ale tamto jest wyraźnie opisane, obok jest drugie ale już „tylko” USB,
  • Manualna skrzynia biegów … hm… dawno mi się nie zdarzyło, że nie umiałem zmieniać biegów … a to że pomyliłem 4 z 2 to już porażka !!
  • Cena … cóż gentelmani o pieniądzach nie rozmawiają. Aczkolwiek aby kupić takie auto trzeba być, a raczej mieć portfel gentelmana.

 

Zalety :

  • Silnik o dobrej dynamice, dający spory komfort i „fun” z jazdy,
  • Spalanie nie jest chyba najważniejsze w tego typu samochodzie i w trakcie jazd testowych na terenie Warszawy oscylowała w granicach 10 l ON/ 100km,
  • Ciekawa sylwetka, przyciągająca wzrok …
  • Bardzo dobra widoczność z wnętrza pojazdu (bardzo mnie to zdziwiło),
  • Rozświetlenie wnętrza poprze dłuuuuuugi szyber podobnie jak w VisioVanach,
  • Ciekawe firmowe alu-felgi ( mi się tam podobały …)
  • Wybajerzone, kolorowe panele wyświetlaczy,
  • Niby tak powinno być, ale polskie menu na wyświetlaczach,

Cóż cena od 189 tyś zł skutecznie wyleczyła mnie z takiego samochodu …

Galeria zdjęć … wkrótce 🙂

TEST : Peugeot 107

Auto do testów dostarczył :

Samochód Peugeot 107 to bliźniacze auto dla Citroena C1 oraz Toyoty Aygo, auta te wytwarzane są w jednej fabryce w miejscowości Kolin w Czechach. Peugeot 107 w 2008 roku przeszedł face lifting. Auto produkowane jest w wersji 3 i 5 drzwiowej, z silnikami 1,0 ( benzyna 68 KM ) oraz 1,4 ( diesel 54 KM)

 

Jest to typowe małe ( bardzo ) auto miejskie. Testowy egzemplarz był 3 drzwiowy,  wyposażony był w silnik benzynowy o pojemności 1,0 l , klimatyzację manualną ( i doceniłem to bo był straszy upał).

Zewnątrz samochód prezentuje się dość dobrze. Ma zwarta sylwetkę, duże przednie drzwi ( wersja 2 – drzwiowa) nie wiem jak wygląda to auto w wersji 4 drzwiowej – może być ciekawie. To co bardzo zaskakuje to wielkie tylne lampy, które bardzo dobrze zaznaczają lwa w ciemności. Przednie reflektory również świetnie oświetlają drogę przed nami. Pokrywa, a właściwie pokrywka bagażnika całkowicie wykonana jest z szyby, co jest dość ciekawym rozwiązaniem. Śmiesznie wygląda wiązka przewodów do dodatkowej lampy STOP w postaci przewodu podobnego do kabla łączącego słuchawkę z telefonem. Bagażnik raczej symboliczny, o pojemności 130 l ( po rozłożeniu siedzeń aż 712l), pozwolił jednak zmieścić moje rodzinne zakupy na weekend. Krawędź bagażnika jest dość wysoka. Ale cóż może należy przywyknąć.

Wejdźmy jednak do środka. Duże drzwi zapewniają w łatwe umieszczenie się na przednich fotelach. Znacznie gorzej jest z tyłem. Mechanizm odsuwania fotela to porażka, i nie udało mi się go do końca opanować. Chwilami wydawało mi się  nawet, że ten z Polskiego Fiata 126p był lepszy. Jeśli już udało się usiąść to zadziwi nas komfort i ilość miejsca na przednim fotelu. Mniej też z tyłu miejsca dla pasażerów, ale zmieściłem tam i fotelik dla dziecka ( co np. nie było już takie łatwe w RCZ) i zonę. Aczkolwiek małżonka miałam problem z widocznością do przodu po zajęciu miejsca z tyłu, w związku z tym podróżowaliśmy ze złożonym częściowo fotelem przednim.  Jako, że do najmniejszych nie należę, myślałem że będzie żle … a miła niespodzianka, było OK. Tablica rozdzielcza raczej skromna, ale wyposażona w podstawowe informacje niezbędne do jazdy. W bogatszych wersjach jest również obrotomierz. Auto jak pisałem wyposażone było w klimatyzację ( dzięki !!), która dość dobrze radziła sobie z upałem. Regulacja i możliwości kierowania strumieniem chłodzonego powietrza też dość skromna. Podstawowe radio wyposażone w CD. Kokpit ładnie podświetlony w nocy.

Ruszamy … pierwsze wrażenie jakie odniosłem to ,że jadę autem z silnikiem dwusuwowym … odgłos prawie jak w Wartburgu. Ale nie jest żle i nie unosi się za nami błękitna chmura jak to bywało w samochodach rodem z PRL-u. Samochód ładnie przyspiesza na dwóch pierwszych biegach, potem na 3 i 4 dzieje się ze skrzynią coś dziwnego …potem jest 5 i znowu jest OK ( auto ładnie reaguje na pedał gazu,  w całym zakresie tego biegu). Mimo doznań dźwiękowych sugerujących wysokie obroty apetyt na paliwo jest niewielki ( może z powodu małej pojemności) i spokojnie mieści się w deklarowanych 4l … i to nawet chyba w mieście. Niestety jestem skażony nowymi Peugeotami które wyposażone są w komputer pokładowy i bez niego nie umiem na bieżąco ocenić spalania i chwilowego życia paliwa. Na stacji okazało się, że mimo przejechania 500 km , nie trzeba tankować do pełna, co spowodowało spore zadowolenie dla mojej karty płatniczej.  Już wiem co mi się strasznie nie podoba w tym samochodzie ( ale może tylko w wersji 2 drzwiowej) – wielki słupek tylny koło świateł, strasznie przesłania widoczność kierowcy przy cofaniu !!!

 

Plusy :

  • Małe spalanie
  • Dużo miejsca z przodu
  • Łatwość parkowania – małe auto J
  • Sylwetka przyciągająca uwagę.

 

Minusy :

  • Symboliczny bagażnik i wysoka krawędź,,
  • Dziwne zachowanie skrzyni biegów w zakresie 3 i 4 biegu.
  • Mechanizm składania fotela – porażka !!!
  • Tylny słupek zasłania widok boczno-tylny.

Peugeot & Citroen Experience Day Spała 2012

 

Na zaproszenie Peugeot Polska uczestniczyłem w bardzo ciekawym evencie, „Peugeot & Citroen Experience Day Spała 2012” na terenie Hotelu „Prezydent”. Było to dla mnie jako miłośnika marki Peugeot spore doświadczenie ponieważ, po raz pierwszy mogłem spotkać się z najnowszą myślą techniczną spod znaku koncerny PSA, ale również od strony samochodów z „choinką”. Oczywiście jak większość moich kolegów z Peugeot klub Polska skierowaliśmy do najnowszych modeli DS Citroena. Smaczek całej imprezie dodawał fakt, iz każdy samochód oprócz tego, że mozna było „pomacać”, pooywierać itd, można było bez problemu ( i prawie bez ograniczeń) sprawdzić na żywo w trakcie jazd testowych. Tak więc jak pisałem nie rzucilismy się na 508 RHC, 508GT, RCZ, 4007, tylko pobiegliśmy w stronę DS5 i DS5 Hybrydę. Citroen był reprezentowany przez  :

 

  1. Citroen DS5
  2. Citroen DS5 Hybryde
  3. Citroen DS4 Hybryde
  4. Citroen DS3 Hybryde
  5. Citroen C4 Picasso
  6. Citroen C3 Picasso
  7. Citroen C4
  8. Citroen C5
  9. Citroen C1 ( Nie jeździłem )

Po tej dawce Citroenenów kolej przyszła na Peugeoty:

  1. 508 Gt
  2. 508 RHX ( Nie jeździłem )
  3. 4007
  4. 208
  5. 308
  6. 3008
  7. 5008
  8. Rower marki Peugeot ze wspomaganiem …

Tak się zastawaiłem po tych jazdach … przewidziana pętla trasy miała ponad 20 km … czyli po testach około 15 samochodów ( o rowerze nie wspomnę) w ciągu krótkiego czasu zrobiłem ponad 300 km .. no ładnie. To wiele tłumaczy, zwłaszcza zmęczenie.

Niestety nie opiszę tu szczegółowo modeli kótrymi jeżdziłem, ale już wiem na jazdy testowe kótrymi samochodami chciałbym się zapisać.

Modele DS, faktycznie robią kosmiczne wrażenie, połapać się w ich kokpicie to jest wyzwanie ! Prawdą jest to co mówią, że w ich wnętrzu jest jak w samolocie 🙂

 

Modele Picasso ( tzw. VISIOVAN) faktycznie to samochody typowo rodzinno-turystyczne. Szczególne uznanie zasługuje C4 Picasso … takiego zawieszenia jeszcze nie widziałem a raczej nie czułem. Po prostu jeżdziło się jak po wodzie … wszystkie dziury i nierówności pokonywane było płynnie … Tego nie doświadczyłem jeszcze nigdy … penie miłośnicy Citroenów powiedzą, że nie jeździłem XM czy innymi modelami z hydro-pnematycznym zawieszeniem fakt ! Ale C4 Picasso który był udostępniony do testów też nie był w nie wyposażony ( nie byłą to wersja exclusive) . In minus zaskoczył mnie C3 Picasso …

Napęd hybrydowy robi wrażenie technologii kosmicznej i oszczędnej. Aczkolwiek moc nie powala. Powiem więcej, normalny C5 był dla mnie silniejszy i zaskoczył mnie swoją wielkością oraz dynamiką ( na plus).

 

Czas na Peugeoty.

Peugeot 508 GT (gwiazda) w każdej z odmian był super … tym razem nie udało mi się pojeżdzić RHX ( ale myślę, że jeszcze to doświadczenie przede mną ) ale do moich wcześniejszych doświadczeń z 508 z silnikiem 1,6 THP, 1,6 Hdi oraz 2,0 Hdi dołaczył 2,2 Hdi Gt. Faktycznie to juz jest bajka … powoli zaczyna to być samochód wręcz wyścigowy. W tej chwili nie będę rozpisywał się o zaletach ( prawie same ) i wadach ( też znalazłem ) ponieważ o 508 zamieszczę osobny artykuł. Powiem tylko ,że jazda tym samochodem to frajda a wyposażenie … w sumie juz nie ma się do czego przyczepić … czyżby samochód idealny ??

Peugeot 508 RHX (mega gwiazda) Niestety nie udało mi się zasiąść za kierownica tego auta, bo miał duże wzięcie u innych uczestników imprezy, ale mam nadzieje to w niedługim czasie nadrobić.

Peugeot 4007 samochód bliźniaczy z samochodami Citroen C-Cross oraz Mitsubishi Outlander zaskoczył mnie swoją terenowością. Doskonale radził sobie na drodze ale i dukty i nierówności leśne nie były mu strasze i efekt pracy zawieszenia był taki, że czuliśmy się jakbyśmy jechali po normalnym asfalcie. Zatrzymała nas dopiero rzeka … przez którą też chcieliśmy przejechać ale na szczęście przy brodzie były wbite paliki co skutecznie nam odebrała apetyt na brodzenie w wodzie …

Peugeot 5008 Duży rodzinny samochód wyposażony w silnik 2.0 Hdi BVA6 o mocy 163 KM zaskakiwał swoją zrywnością mimo silnika diesla oraz automatycznej skrzyni biegów.  Mam nadzieję również poświęcić dłuższe opracowanie temu modelowi , bo warto. W sumie należy zaznaczyć, to dopełnienie oferty Peugeota o VAN , bo 807 już chyba nie jest produkowany.

Peugeot 3008 Kolejne dopełnienie oferty Peigeota – SUV, samochód który łączy elementy VAN-a, SUV-a oraz samochodu codziennego, posiada wiele różnych udogodnień dla podróżujących po drogach, ale nie straszne będę mu również polskie „boczne drogi.

Peugeot 208 przejechałem się nim tylko po to aby utwierdzić się jak dobry jest to samochód i czy usunięto już usterki (bo był to samochód z mojej testowej jazdy – faktycznie wszystko działało ) – opis usterek będzie w artykule o 208.

Rower – a tu niespodzianka, niestety nie udało mi się zanotować modelu tego roweru ale wrażenia z jazdy … bezcenne … Rower ten, jak dla mnie to taka mini hybryda … najpierw jedziesz , ładujesz akumulatory a potem akumulatory poprzez silnik elektryczny wspomagają Twoją jazdę. Wrażenie ze wspomaganiem, było takie jakbym jechał na najniższej przezutce ( tej gdzie jedzie się najszybciej a pedałuje najciężej) , w wysiłek wkładany był jak na najwyższej ( mała prędkość, mały wysiłek) nawet udało mi się początkowo przegonić 508 🙂

 

Po jazdach o pozywnym obiedzie mogliśmy zapoznać się z historią obu marek oraz szeroką gamą produkowanych samochódów. Wiele wiadomości przekazano nam równiez o planach produkcyjnych całego koncernu PSA.

Mam nadzieję iz otrzymam prezentację tego wystapienia to będę się mógł nią podzielić.

Nietety wszystko się kończy i nasze spotkanie z samochodami koncernu PSA też dobiegło końca …

Musieliśmy się pożegnać z gościnna Spałą oraz pięknymi samochodami …

Do zobaczenia za rok !!!

 

Peugeot ION – jazda testowa …

ION

Dzięki uprzejmości Peugeot Polska nasz Klub otrzymał do testów i na zlot klubu Mazowieckiego nowego Peugeota ION-a.

Samochód bardzo innowacyjny i zaawansowany technologicznie.  Już z daleka przyciąga wzrok swoją dość kontrowersyjną sylwetką. Jest dość wysoki i wąski. Ale dzięki temu łatwo zajmuje się w nim miejsce a i z parkowaniem nie ma specjalnych problemów. Okazuje się, że po wejściu do środka pasażerowie mają wystarczająca ilość miejsca i nie „trącają się łokciami” może to spowodowane tym, że kierowca prawie wcale nie używa drążka zmiany biegów. Mamy tutaj skrzynię automatyczną, lecz jest ona inna niż w analogicznych pojazdach z automatyczną przekładnią. Nie mamy tutaj do czynienia ze zmianami biegów „automatu”, tutaj mamy jeden płynny bieg. Próbujmy więc zająć miejsce za kierownicą … klikamy centralny zamek, auto filuternie rozkłada lusterka, które są dość duże i zapewniają bardzo dobre pole widzenia. Wsiadamy, teraz noga na hamulec i uruchamiamy ION-a, przekręcamy kluczyk, zapala się deska rozdzielcza i nic. Cisza. I tak będzie już cały czas. Słychać będzie tylko toczenie kół oraz szum wiatru. To faktycznie jest szok !!! Minusem tego jest to, że inni użytkownicy drogi też nas nie słyszą, myślę tu o pieszych … musimy w związku z tym zwracać większą uwagę na nich, ponieważ pojawienie się nagle rozpędzonego ION-a może być dla nich sporym zaskoczeniem. Tablica jest bardzo czytelna i kolorowa, co jednak nie jest zbyt nachalne. Skoro już uruchomiliśmy samochód, możemy ruszać. Jak pisałem wcześniej nie jest to tradycyjną automatyczna skrzynia biegów. Mamy tutaj do dyspozycji tylko P R N D, bez biegów pośrednich typu 1,2,3 …po prosty najprawdopodobniej napęd realizowany elektrycznie jest za pomocą „potencjometru” który przy coraz większym „wdepnięciu” pedału gazu dostarcza coraz więcej energii do silnika  o mocy 64 KM i maksymalny moment obrotowy 180 Nm. Bardzo ładnie rozplanowana jest strefa pracy kierowcy, wszystkie przyciski są „pod ręką” nawet tradycyjny przycisk świateł awaryjnych jest tam gdzie według mnie powinien i sięganie do niego jest bardzo płynne … Jak na Peugeota dość dziwnie umiejscowiony jest przycisk zmiany wskazań komputera pokładowego. Daremnie będziemy go szukać gdzieś przy przełącznikach świateł czy kierunkowskazów … tak on  jest tam gdzie normalnie resetujemy wskazania dziennego licznika kilometrów.

Ruszamy.

I kolejne zaskoczenie ( pierwszym była cisza), moment obrotowy który wciska nas w fotel. Samochód posiada MOMENT który dostępny jest praktycznie natychmiast od ruszenia !!!  Więc jeśli lubimy być piersi spod świateł to jest samochód dla nas. Co prawda inni doganiają ION-a po 100-200 metrach … ale potem są następne światła i znów jesteśmy liderami na miarę Roberta Kubicy ( pozdrawiam i życzę powrotu na tor). Nasz testowy samochód udało się rozpędzić na prostej do 110 km/h , oczywiście na drodze do tego przystosowanej (komunikat dla policji). Niestety takie pokazy przyśpieszenia nie pozostają bezkarne dla zmagazynowanej w akumulatorach energii. Samochód wyposażony jest w  litowo-jonowe akumulatory pozwalające  na przejechanie średnio przy pełnym „tankowaniu” ok 135 km. Nam w samochodzie testowym udało się nabić do 90 km zasięgu. Wartość ta jest umowna i zależy od wielu czynników.

Pierwszy to sposób jazdy. Jeśli będziemy udawać Kubicę na każdych światłach to zasięg znacznie się nam skurczy. Lecz jeśli będziemy delikatnie posługiwać się pedałem gazu to istnieje możliwość, że dystans ten nawet się zwiększy. Dzieje się to za pomocą tychże samych silników które w trakcie jazdy bez wciśniętego pedału „GAZU” zamieniają się w prądnice/alternatory i odbierają energię i przekazują ją do akumulatorów.

Po drugie komfort. Niestety, ten zawsze jest kosztowny a w ION-ie to już czyste szaleństwo. Tutaj wszystko jest na prąd, więc włączenie klimatyzacji, nawiewów , ogrzewania czy grzania foteli kosztuje nas kolejne kilometry których już nie przejedziemy naszym samochodem L. I to sporo !!! Według moich obserwacji … włączeni wszystkich tych urządzeń kosztowało mnie utratę ¼ zasięgu !! A to sporo. Komfort może nam podnieść również dość dobre radio, używanie którego na szczęście nie wpływa znacząco na zasięg. Ja starałem się go jednak nie używać aby napawać swe uszy ciszą. Jedyny problem z radiem to BT w który podobno jest wyposażone, ponieważ nie udało mi się podłączyć telefonu.

Tankowanie pojazdu możemy dokonać na dwa sposoby. Pierwszy to podłączenie auta poprzez specjalną dostarczaną razem z pojazdem ładowarkę do tradycyjnej sieci energetycznej 230V, ładowanie takie jest dość czasochłonne i wymaga co najmniej 6-7 godzin czasu wolnego. Ładowarka ta ma swoje specjalne gniazdo. Drugie gniazdo służy do podłączenia auta do „słupka” szybkiego ładowania. Tutaj jest zdecydowanie lepiej, czas ładowania skraca się do pół godziny.  Dziwne jest dla mnie, że mamy fizycznie dwa gniazda po prawej do 230V i drugie po drugiej stronie do „Słupka” jak już projektowano ładowarkę trzeba było zrobić jedno gniazdo nie byłoby cudowania. Niestety nie udało mi się przetestować „szybkiego” ładowania ponieważ co prawda nasz warszawski dostawca energii elektrycznej udostępnia słupki całkowicie gratis i tankowanie nic nie kosztuje, niestety nie ma przy nich przewodów co uniemożliwiło mi takie tankowanie. ( podobno kierowcy – właściciele elektro aut mają mieć własne, dyskusje z infolinią RWE STOEN to już inna historia).

Auto ma bardzo dobrze zestrojone wspomaganie , działa bardzo lekko i precyzyjnie. Jego zwrotność jest wprost wzorcowa i wprawia w zdumienie wielu kierowców. Mimo, iż rzadko udawało się mnie wygonić na tylne fotele to tam tez jest sporo miejsca nawet jak sporych rozmiarów Polak nie miałem problemów z zajęciem miejsca i w miarę komfortową jazdą. Co ciekawe w oparciach foteli jest regulacja pochylenia oparć. Umożliwia nam to zmianę pojemności bagażnika, niestety ten jest wręcz symboliczny, ponieważ pod podłogą wszędzie są akumulatory.

Należy dodać iż bliźniaczymi samochodami dla ION-a są : Mitsubishi i-MiEV i Citroenem C-Zero.

PLUSY

  • Dużo miejsca w środku
  • Cena / 100 km
  • Ładowanie RWE / Stoen 0,5-1
  • Zwrotność
  • Przyśpieszenie

MINUSY

  • Cena
  • Zasięg
  • Dwa wlewy paliwa
  • Mało punktów darmowego ładowania ( W-wa 10)
  • Brak kabla do szybkiego ładowania

Zdjęcia wkrótce …

Na dobry początek, opiszę swoje wrażenia z jazdy Peugeotem RCZ.

Na dobry początek, opiszę swoje wrażenia z jazdy Peugeotem RCZ.

 

Dzięki uprzejmości Longin Bielak Peugeot otrzymałem do testów samochód Peugeot RCZ z silnikiem 1,6 THP 200 KM.

Ale zacznijmy od początku …

Już z daleka samochód przyciąga wzrok swoja piękną i dopracowaną stylistycznie sylwetką. W sumie nie ma się czego czepiać … ale coś tam znajdę 🙂

Samochód w zamiarze inżynierów z Peugeot miał być jednostką, która ma być usportowiona i powiedzmy szczerze zamiar ten się udał. Co prawda pierwszy rzut oka do dowodu rejestracyjnego i pojemność 1600 cm nie powala , ale zaraz, zaraz  … 200KM … zaczyna być ciekawie. Samochód waży 1200 kg więc stosunek mocy do wagi bardzo dobry …nawet w słabszej wersji silnika mamy do dyspozycji 156 KM które tez zapewnią komfortową i pełną radości jazdę. Faktycznie w „naszym” RCZ-cie 200 koni przyjemnie wciska w fotel. A cała tapicerka z pięknej jasnej skórki … Auto wydaje się z daleka małe, ale to tylko pozory jego wymiary : długość 4287 i szerokość 2106 stawiają to całkiem sporo … postawiłem obok Mazdę 5 kombi i wcale nie była większa :O

To co zwraca uwagę to bardzo szeroko i daleko rozstawione osie kół ( rozstaw osi 2596), tylne koła są tuż przy końcu bagażnika.

Otwieranie bagażnika jest proste – klik na pilocie i już, jest tez opcja ręczna -ale tym razem porażka, kto spróbuje będzie wiedział o czym mówię. Po otworzeniu bagażnika czas na zadumę, nad jego wielkością. Na pierwszy rzut oka jest ogromny (!)  strasznie długi aby umieścić coś na końcu dobrze by było wejść do środka ( informacja dla lubiących – człowiek mieści się w bagażniku ) – pojemność 321 można powiększyć do 639 l 🙂 co prawda jest dość płytko ale za to mamy drugi poziom. Auto nie było wyposażone w zapasowe koło tylko w zestaw naprawczy, ale przecież mając RCZ nie będziemy na poboczu wymieniać „gumy” !

Jak już mówimy o kołach …oj …są ogromne. Auto testowe wyposażone było w koła w rozmiarze 19”, robią wrażenie, podobnie jak tarcze hamulcowe – gigantyczne. No ale jeżeli będziemy jeździli szybkim samochodem, szybko to musi on mieć dobre hamulce.

Sylwetka samochodu jest bardzo ładna , aż się prosi aby porównać go do Audi TT, ale moim zdaniem jest bardziej finezyjny, szczególnie przykuwa wzrok tylna szyba, a zwłaszcza jej kształt który różnie się kojarzy.

Zadziwiająca jest też maska, która podobnie jak w samochodach sportowych jest również przednimi błotnikami. Do dziś nie udało mi się rozszyfrować, zadania dwóch naboi umieszonych po bokach maski – ale się dowiem i doniosę J

Z przodu patrzą na nas piękne reflektory a jakże w technologii Xenon + LED ( z tyłu również LED), ale wejdźmy wreszcie do środka …

Pierwsze wrażenie jak w czołgu, nisko, małe okna , ale to cena za opływowość auta, po chwili można się przyzwyczaić i jest OK. Samochód testowy wyposażony był w skórzaną tapicerkę bardzo dobrej jakości ( dopłata 12.000) , przełączniki jak w każdym obecnie produkowanym Peugeocie, tablica bardzo czytelna, a panel środkowy to dzieło sztuki. Auto wyposażone było w zestaw nagłośnieniowy JBL wraz z Bluetooth do podłączenia telefonu, ale była tez opcja włożenia karty SIM do samochodu. Gniazdo USB pozwalało na podłączenie dowolnego odtwarzacza MP3, IPoda ( o czym samochód informował odpowiednim piktogramem) lub wręcz samego Pendrive z muzyką MP3. Istniała tez opcja włożenia karty SD w slot umieszczony na panelu środkowym. Dodatkowo auto wyposażone było w nawigację.

Cóż można więcej … nic słowa nie odda ani komfortu ani piękna samochodu w środku. Dopieszczony jest każdy szczegół nawet „lewek, na oparciach siedzeń.

Trochę trudności było z tylnymi siedzeniami, najpierw z umieszczaniem tam osób dorosłych, potem z zapięciem w pasy bezpieczeństwa, w końcu z wyjściem, ale co tam auto zdecydowanie jest dla 2 osób.

Zadowala też apetyt auta, w jeździe testowej, a jak wiadomo wtedy daje się w palnik, auto miało apetyt na około 8,5 litra na 100 km. Co jest dość dobrym wynikiem wiedząc jakie prędkości rozwinęliśmy … oj panowie w białych beretach by się bardzo, bardzo cieszyli bo nie wiadomo kiedy samochód rozpędzał się do ponad 150 km … i dalej  …  cały czas było miejsce pod pedałem gazu …

 

Ból był tylko przy oddawaniu … takie cudo ….

Auto wersji testowej warte było około 140 tyś zł, ja jeździłem trochę po Mokotowie w Warszawie, okolice Domaniewskiej, Postępu, Cybernetyki takie nasze małe zagłębie białych kołnierzyków. Miny i opadnięte szczęki na widok RCZ – bezcenne …

Zdjęcia białego RCZ to egzeplarz testowany : autorem zdjęć jest Dominik Kalamus

Pozwolę sobie zamieścić jeszcze dwa filmiki z jazd testowych 🙂

  1. Testy RCZ na spocie Peugeot Klub Polska dzięki uprzejmości Longin Bielak Peugeot
  2. Testy RCZ na spocie Peugeot Klub Polska dzięki uprzejmości Longin Bielak Peugeot

P.S.

Zapomniałem jeszcze o drobnym szczególe … spoiler na bagażniku … cudo to przy prędkości min 85 km/h samo się otwiera. Ale jest i opcja ręcznego sterowania i wtedy możemy pomachać spoiloerem samochodom które właśnie wyprzedziliśmy 😀 … to cieszy ….